Zapis debaty Go4Energy z konferencji Future4Build

Zapraszamy do lektury zapisu z niemal całej debaty Go4Energy „Przyszłość budownictwa energooszczędnego w Polsce. Debata odbyła się podczas targów Future4Build 7 listopada 2013. Partnerem debaty jest wydawnictwo Murator.

 
Tomasz Augustyniak: Witam Państwa bardzo serdecznie nazywam się Tomasz Augustyniak reprezentuję firmę Go4Energy, pomysłodawcę dzisiejszej debaty. W związku z tym, że mamy bardzo mało czasu przystąpię od razu do przedstawienia naszych prelegentów i zacznę troszeczkę przewrotnie, nie od Pani. Chciałbym przedstawić Pana Tomasza Gałązkę z Ministerstwa Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Można klaskać oczywiście. Myślę, że od Pana Tomasza dowiemy się dużo ciekawych rzeczy odnośnie zmian jakie nas czekają w ustawodawstwie. Następnie, chciałbym przedstawić Pawła Puchera z Kancelaria Kaczor Klimczyk Pucher Wypiór Adwokaci, który prawdopodobnie pomoże nam w interpretacji tych przepisów. Kolejną osobą jest Michał Marszałek z Skanska Property Poland – ciekawy głos w dyskusji ze strony dewelopera. Kolejną osobą jest Agnieszka Kalinowska-Sołtys z firmy APA Wojciechowski – czyli głos architektów, którzy muszą pogodzić wszystkie zmiany legislacyjne  z głosem inwestorów. Kolejną osobą jest Zuzanna Paciorkiewicz z DTZ – czyli firmy, która zarządza nieruchomościami.  Myślę, że usłyszymy głosy, które zarządca słyszy ze strony najemców, czyli tak naprawdę beneficjentów wszystkich naszych działań dotyczących energooszczędności. I na końcu chciałem przedstawić Piotra Bartkiewicza z Politechniki Warszawskiej – uczelni kształcącej przyszłych specjalistów, inżynierów, którzy będą musieli się na tym rynku jakoś poruszać. Studenci, którzy teraz studia zaczynają, około 2020 skończą. Więc akurat wtedy, gdy główne zmiany będą musiały wejść w życie. Bardzo serdecznie wszystkich witam. Dziękuje za przyjęcie zaproszenia na debatę.

 

Przejdę teraz do tematu dotyczącego barier w rozwoju budownictwa energooszczędnego. Temat, może się Państwu wydawać dziwny – dlaczego w ogóle rozmawiamy o barierach? Każdy wie, że bariery istnieją. My też wiemy, natomiast zaczęliśmy się zastanawiać, czy te bariery, które my identyfikujemy to są bariery, które rzeczywiście dotyczą wszystkich, (…) czy bariery które my postrzegamy to rzeczywiście są te bariery na które napotykają też i inni budujący w całej Polsce. W związku z tym (…) zorganizowaliśmy badanie, ankietę, którą skierowaliśmy do 2000 developerów w Polsce (…) prosząc ich o zidentyfikowanie problemów, czy wyzwań jakie na nich czekają. W ramach raportu, który w całości jest dostępny na naszej stronie internetowej zostały zidentyfikowane podstawowe bariery (…)

 

(Uwaga w tym miejscy debaty odbyła się prezentacja wyników badania. Więcej>>)

 

Ja nie mam w tej chwili czasu na to żeby omawiać cały raport, dlatego zachęcam do przeczytania go na stronie, natomiast teraz chciałbym rozpocząć dzisiejszą debatę zadając uczestnikom cztery podstawowe pytania: czego spodziewamy się, jakich konsekwencji tych dyrektyw unijnych (mówiących, że do 2020 roku, wszystkie nowo powstałe w Polsce budynki, powinny spełniać wymogi energooszczędności), dla naszego kraju? Jak odpowie na to sektor budowlany? Jak wygląda to z perspektywy pojedynczego budynku i efektu ekonomicznego, który będzie powiązany z działaniami energooszczędnymi? Jak nasi prelegenci postrzegają rynek budowlany po roku 2020? Bardzo proszę o zabranie głosu Pana Tomasza Gałązkę. Serdecznie zapraszam, rozpoczynamy nasze spotkanie.

 

Tomasz Gałązka: Dzień dobry Państwu. Dziękuję za zaproszenie przez organizatorów. Chciałbym odpowiedzieć na pierwsze pytanie, które przed chwilą było wyświetlone na slajdzie – jakie będą konsekwencje realizacji postanowień dyrektyw? Jest kilka dyrektyw, które zahaczają o tematykę efektywności energetycznej w tym efektywności energetycznej w budownictwie. Są to dyrektywy w sprawie charakterystyki energetycznej, w sprawie promowania odnawialnych źródeł energii oraz dyrektywa w sprawie efektywności energetycznej. Rezultatem tych dyrektyw przede wszystkim będzie stopniowa poprawa (…)  efektywności energetycznej w budownictwie.  (…) Jesteśmy w przededniu wejścia w życie przepisów dotyczących efektywności energetycznej i ochrony cieplnej budynków.  Chciałem podkreślić, że te wymagania które są, w zasadzie nie bronią nikomu,  aby budować lepiej. (…) Jak Pan Tomasz wspomniał na wstępie wymagania będą stopniowo zaostrzane, aż do osiągnięcia celu określonego w przepisach dotyczących charakterystyki energetycznej budynków. Tym celem jest osiągnięcie stanu budownictwa o niemal zerowym zużyciu energii w stosunku do nowych budynków od roku 2021. I temu mają służyć nowe standardy. (…) Oprócz tych przepisów, dotyczących standardu energetycznego budynków, kluczowym i bardzo istotnym elementem systemu oceny energetycznej jest obowiązek nałożony na projektantów, który już funkcjonuje w naszym prawie od października tego roku.  Jest to obowiązek mówiący, że  projektanci tworząc dokumentację w opisie technicznym budynku powinni zawrzeć informację, analizę możliwości zastosowania odnawialnych źródeł energii na cele przygotowania ciepłej wody, ogrzewania, chłodzenia (jeśli występuje ) oraz oświetlenia w budynkach użyteczności publicznej.  To może tyle na wstępie.

 

Tomasz Augustyniak: Dziękuje Panie Tomaszu. W takim razie poproszę Pawła o krótki komentarz.

 

Paweł Pucher: Proszę Państwa, mój szanowny przedmówca był uprzejmy wskazać na kilka z możliwych konsekwencji wejścia w życie przepisów, aczkolwiek przepisów, które w naszym porządku prawnym już są. To są zmienione rozporządzenia dotyczące standardów jakim powinny odpowiadać budynki, ich usytuowanie i rozporządzenie w sprawie zakresu i szczegółowej treści projektu budowlanego. Te przepisy faktycznie wchodzą w grę od 1 stycznia, natomiast to jest tylko pewien ułamek tego, czego wdrożenia wymaga od nas ustawodawca europejski i ja chciałbym, skoro mam mówić o barierach (…) wskazać na to czego nasz rząd i parlament nie robi, a co powoduje, że te bariery istnieją. (…) Otóż dyrektywa w sprawie charakterystyki energetycznej budynku z 2010,  jak i dyrektywa z 2012 w sprawie efektywności energetycznej, moim zdaniem, nadają bardzo dobry kierunek (…) natomiast transpozycja tych przepisów do naszego prawa, daleko odbiega od ideału.

I niestety, (…) kiedy wejdzie w życie nowa ustawa w sprawie charakterystyki energetycznej budynków, nie sposób przewidzieć, bo na razie jesteśmy na etapie projektu założeń do projektu ustawy. Opóźnienie w tej transpozycji wynosi już ponad półtora roku i jest to niestety dość charakterystyczne działanie naszego ustawodawcy. Postępuję on w sposób, który nazwałbym minimalistycznym tzn. wybiera z dyrektywy to co musi być wdrożone do naszego porządku prawnego, aby nie narazić się na sankcje karne – natomiast tam gdzie dyrektywa na to pozwala, bo taka jest istota tego aktu prawnego, żeby wybierać środki służące realizacji celów wskazanych w dyrektywie lub wybierać, wskazywać własne, ustawodawca nie robi nic.  Przykładowo powiem, że w wspomnianych przeze mnie założeniach do projektu ustawy, tylko kilka linijek poświęcono kwestii programów wspierających budownictwo energooszczędne oraz promocji tego zagadnienia, a zapisy te sprowadzają się do stwierdzenia, że nowych programów wspierających się nie przewiduje, a ministerstwo założy stronę internetową. Myślę że nie trzeba komentować jakie efekty to dla rynku przyniesie, albo raczej jakich nie przyniesie. Z tą krytyką chętnie bym postępował dalej, ale widzę, że moderator mruga i chyba chciałby żebym przerwał swój wywód, więc z przykrością oddam mikrofon.

 

Tomasz Augustyniak: Mam taką niewdzięczną funkcję (…). Chciałbym prosić teraz Michała o zabranie głosu – Jak deweloper radzi sobie w takim klimacie?

 

Michał Marszałek: Dzień dobry Państwu. Jako deweloper myślę, że najlepiej gdybym się wypowiedział na temat barier, które się pojawiają w aspekcie połączenia budynku energooszczędnego z aspektami ekonomicznymi. Otóż można powiedzieć, że aspekt ekonomiczny pojawia się w dwóch fazach realizacji budowy. Podczas budowy budynku, a także później podczas użytkowania. Mogę powiedzieć, jak my pokonujemy te bariery u nas w firmie. Otóż pierwszym z elementów jest to, że już na samym początku staramy się wybrać partnerów, architektów, projektantów, którzy spełnią nasze oczekiwania. W swoim zespole mamy również osoby wykwalifikowane z działu technicznego, które od samego początku dbają o to żeby budynek był jakościowo jak najlepiej zrealizowany. Wprowadzamy rozwiązania typu projektowanie systemem BIM, czy również mamy rozwinięty system centralnych zakupów. To wszystko wpływa jednak na to, że budownictwo energooszczędne jest droższe – musimy więcej zainwestować  (różnego rodzaju statystyki mówią, że jest to od 2% do 5%).  Dla nas najważniejsza jest optymalizacja oraz pokazanie (…), że chcemy iść w kierunku energooszczędności mimo, że jeszcze nie ma różnych wytycznych jak powinno to wyglądać (…) Staramy się robić wszystko, żeby jednak budynki energooszczędne powstawały ponieważ (…) wiemy, że jest na to zapotrzebowanie i wiemy, że jest to opłacalne. Takie budynki są tańsze w eksploatacji, takie budynki są łatwiej sprzedawane oraz zadowolenie samych osób, które pracują w takich budynkach jest również większe. Same koszty eksploatacji są niższe – myślę, że to jest podstawa  budownictwa energooszczędnego, że sam w sobie budynek po pewnym czasie, można powiedzieć, oszczędza. Jednak chciałbym zwrócić uwagę, że bardzo ważna jest świadomość osób, które budynek użytkują. My jako deweloper, który ma tego świadomość, również staramy się w pewien sposób edukować  najemców. Kolejnym pomysłem jest, aby stworzyć coś  (…) nie wiem, czy to będzie tak nazwane, jak zielony zarządca projektu,  który również będzie dbał o to żeby budynek po uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie w trakcie swojego funkcjonowania operacyjnego również był energooszczędny. Dajemy pewnego rodzaje zapisy do umów, aby co miesiąc uzyskiwać dane z opomiarowania liczników, które są na powierzchniach najmu.  My to weryfikujemy z modelem energetycznym, sprawdzamy zalecamy pewne zmiany. Jeśli więc chodzi o pytanie „czy można połączyć aspekt budownictwa energooszczędnego z ekonomicznym?” wydaje mi się, że trzeba podejść do tematu holistycznie od samego początku do końca.  Jeszcze pozwolę sobie tutaj na jedno stwierdzenie, nie chcę przekładać na język polski, ale dla nas bardzo ważny jest przy takiej realizacji tzw. Life cycle cost –  czyli pomysł od samego początku, zweryfikowania kosztów, tak żeby nastąpiła jak najlepsza optymalizacja i wówczas takie budownictwo jest uzasadnione ekonomicznie.

 

Tomasz Augustyniak: Bardzo serdecznie dziękuję i poproszę Agnieszkę o wypowiedź ze strony architekta.

 

Agnieszka Kalinowska-Sołtys:  Dzień dobry Państwu. Debata zaczęła się od rozmowy na temat prawa i legislacji. Ponieważ my jako architekt, specjalnie nie mamy wpływu na to prawo, oczywiście możemy brać udział w debatach, rozmowach zgłaszać nasze uwagi i to staramy się robić, ale powiedzmy sobie szczerze niewiele możemy zrobić. Prawo jest jakie jest  i żeby nie stać w miejscu staramy się coś zmienić. Michał przedstawił filozofię jaką ma firma Skanska, jakie są oczekiwania inwestora i chcąc się dopasować do tej ideologii też zmieniamy zupełnie pracę, postrzeganie tego co się dzieje w naszej firmie. Kiedyś  5 – 10 lat temu, zadaniem architekta było zaprojektowanie budynku zgodnie z normami, a  tak naprawdę minimum norm, bo ma być taniej (…) i na tym rola architekta się skończyła. Teraz staramy się spełnić oczekiwania inwestorów, którzy dokładnie wiedzą czego chcą nie tylko na etapie budowy, ale już myślą o tym jak ten budynek będzie funkcjonował w przyszłości. Musieliśmy zmienić nasze podejście do projektowania. W tej chwili już na samym początku projektowania, czyli na etapie wstępnej koncepcji, zapraszamy do stołu wszystkich uczestników procesu inwestycyjnego. Praca nad projektem zaczyna się od burzy mózgów, gdzie nie tylko są architekci i inne branże instalacyjne, konstruktor,  ale też przede wszystkim inwestor, a także zarządca budynku (czego wcześniej nie było)  i  również firmy budowlane. Wspólnie rozmawiamy nad tym jak rozwiązać pewne aspekty projektu, żeby było i taniej i wygodniej i energooszczędnej i bardziej przyjaźnie dla środowiska. Myślę że zaczynając na wczesnym etapie koncepcji taką rozmowę, dużo możemy zyskać i zaoszczędzić dużo pieniędzy.(…) Im bardziej projekt jest przemyślany tym myślę, że inwestycja i potem zarządzanie budynkami będzie dużo łatwiejsze i jakość tego projektu i potem budynku będzie większa. My do tego dążymy.

 

Tomasz Augustyniak: Super, bardzo dziękuję. I poproszę Zuzannę – jako zarządcę o głos, czy te działania rzeczywiście przynoszą efekty i czy najemcy to doceniają?

 

Zuzanna Paciorkiewicz:  Dzień dobry Państwu. My zarządcy dostajemy pewien prezent w postaci budynku i dostajemy ten prezent razem z użytkownikami, czyli naszymi najemcami. Nie mamy wielkiego wpływu (…) na legislacje(…) Jeszcze parę lat temu bardzo niewiele było słychać o certyfikatach zielonych, o certyfikowanych budynkach. Proszę spojrzeć, że to nie nakazy prawne, nie dyrektywy wymusiły to co się pojawiło na rynku jeśli chodzi o certyfikaty, ale była to inicjatywa oddolna  samego rynku deweloperów, którzy dostrzegli dużą przewagę konkurencyjną w posiadaniu właśnie budynku zielonego. Dzięki temu zostało to spopularyzowane. Czemu o tym mówię? Mówię o tym dlatego, że użytkownik budynku to jest takie zwierzę, które będzie robiło coś co jest dla niego korzystne i wygodne, więc podstawową barierą albo szansą na to żeby mieć zielone budynki, prawie zero-energetyczne jest tak naprawdę świadomość użytkowników. Jeżeli użytkownicy nie będą tej świadomości mieli, to  będą po prostu zakłócali funkcjonowanie tego budynku, bo będą zachowywali się tak jak jest im najwygodniej. Stąd potrzeba projektowania z myślą o tym, że nasz użytkownik jest leniwy. (…) i tutaj właśnie zgodziłabym się w pełni z przedstawicielem firmy Skanska, że chodzi o takie wykonanie projektu i takie nim zarządzanie, żeby ten budynek użytkować zgodnie z tym do czego został zaprojektowany.  My jako zarządcy czasami mamy pewien kłopot bo budynek faktycznie jest zaprojektowany jako zielony tylko potem jest problem z wyedukowaniem użytkowników, z wyedukowaniem np. serwisów technicznych. Nie wszyscy jeszcze mają odpowiednią wiedzę i odpowiednią świadomość. Bierze się to z tego, że z jednej strony każdy patrzy, że budynek ekologiczny będzie tańszy, a z drugiej strony trochę oszczędza na wiedzy i oszczędza właśnie na edukowanie tych serwisów które przyczyniają się do dobrego i właściwego użytkowania budynku. I tu po raz kolejny się zgodzę z kolega ze Skanskiej, że analizują takie działanie budynku – trzeba patrzeć na analizę kosztów całego cyklu życia tego obiektu. Bo budynek zupełnie inaczej zachowuje się w 1 – 2 roku funkcjonowania, kiedy jest on zasiedlany i  jest bardzo ciężko, żeby na tym etapie on było zero-energetyczny. On może być zero-energetyczny dopiero po jakimś czasie. I to tez trzeba brać pod uwagę. W projekcie wszystko ładnie wygląda w obliczeniach, ale w praktyce jest jeszcze dużo zmiennych które nam dochodzi. Wszystko zależy jeszcze od sposobu w jaki działają najemcy. (…)

 

Tomasz Augustyniak: Dziękuję bardzo i proszę jeszcze Piotra o komentarz.

 

Piotr Bartkiewicz: Ja patrzę na to z punktu widzenia, nazwijmy to nauki. Patrzę na pewne procesy, które tutaj się dzieją. I musze powiedzieć, że bazując na doświadczeniu, które mamy z projektów międzynarodowych z tym w jaki sposób wdrożenia owych dyrektyw zostały zrobione w innych krajach i rozumiejąc kontekst polski -wydaje się, że można to po prostu zrobić lepiej. I to co Państwo podkreślaliście –  rzeczywiście bardzo ważna jest świadomość, świadomość użytkownika końcowego, ale wydaje mi się, że szerzej, ważna jest  tak naprawdę świadomość Polaków. Nie jesteśmy do końca przekonani i nie bardzo rozumiemy, co kryję się pod tymi zapisami o których tutaj,  w kontekście zmian legislacyjnych, mówimy. Wydaje mi się że potrzebna jest rozmowa taka debata szersza, gdzie pokażemy po co my to robimy, na czym polega zmiana dotycząca chociażby wskaźników związanych z izolacyjnością, współczynnikami izolacyjności termicznej. Z drugiej strony zauważcie państwo – przed nami, jeżeli naprawdę chcemy podjąć to wyzwanie i mieć w 2020 budynki prawie zero-energetyczne (…) kilka lat, podczas których my zaczynamy z takiego etapu w którym ludzie po pierwsze nie bardzo wiedzą po co to jest,  nie bardzo się chcą zgodzić na to tak naprawdę,  są tak jak wspomnieliśmy w jakiś sposób leniwi, w jakiś sposób optymalizują swoje koszty i my tutaj również mamy, co do tej części legislacyjnej ogromne pole do popisu. Możemy zastanowić się nad chociażby zagadnieniami właśnie  analiz cyklu życia.  Możemy zastanowić się nad kosztem optymalnym. Możemy się zastanowić nad definicją budynku prawie zero-energetycznego.  W  Europie istnieje kilka definicji, poszczególne kraje w różny sposób zaczęły to definiować. Musimy zastanowić się nad tym jaki to będzie miało wpływ na instalacje, bo za chwilę będziemy projektować inne instalacje, będziemy musieli bardziej wykorzystywać odnawialne źródła energii, co powoduje, że same systemy, same budynki będą inne. Czy, jesteśmy na to przygotowani jako projektanci, jako wykonawcy i  jako osoby utrzymujące? Czy,  jesteśmy w ogóle przygotowani jako obywatele? Wydaje mi się że nie i tutaj ogromna rola edukacji. Zwróćcie państwo uwagę jak słabo są wyeksponowane przykłady budynków, nazwijmy to prawie zero-energetycznych albo zero-energetycznych, czy wręcz plus energetycznych. Na razie są to pojedyncze przykłady, ale wydaje mi się, że to jest bardzo ważne, żeby pokazywać, że to można zrobić, żeby zastanawiać się jakie niesie to konsekwencje dla wszystkich. Żebyśmy znowu nie zrobili budynków, które faktycznie będą zużywały bardzo mało energii, ale jeżeli o poziom komfortu i jakości wewnątrz będą tragiczne. Być może wylejemy znowu dziecko z kąpielą. I tutaj wydaje mi się że takie podejście holistyczne o którym mówimy, podejście w którym dbamy o różne zagadnienia jest kluczem.  (…) Jeżeli jeszcze znalazłyby się jakieś zachęty, a nie tylko przepisy, które mówią w jaki sposób mamy rygorystycznie schodzić. Mogą to być zachęty finansowe (…), a jeśli nas na to nie stać, to mniejsze zachęty – chociażby  takie w których rozpatrzenie projektów przez administrację państwową, byłoby szybsze jeżeli budynek jest zrównoważony. Takich wzorów na świecie jest bardzo dużo i  sporo mamy tutaj do zrobienia. Myślę, że ta debata w której uczestnicy reprezentują różne firmy, różne podejścia mogłaby pomóc wypracować taki obszar, który jest wspólny i który pozwoliłby nam znaleźć owe rozwiązanie.

 

Tomasz Augustyniak: Bardzo serdecznie dziękuję za ten wykład. Padło pytanie, które od razu do Pana Tomasz skieruje – czy budynki, które rzeczywiście w jakiś sposób wychodzą ponad przeciętną są certyfikowane,  są zaprojektowane i wykonane zgodnie z najwyższą sztuką i są rzeczywiście energooszczędne,  czy mają szanse na to żeby w ich przypadku, były szybciej rozpatrywane wnioski  o pozwolenia na budowę?

 

Tomasz Gałązka: Odpowiadając na to pytanie muszę stwierdzić, że wszystkie budynki są w ten sam sposób oceniane i  tutaj nie przewiduje się taryfy ulgowej dla budynków które są efektywniejsze energetycznie niż to wynikałoby z tych standardów które są narzucone przepisami. Chciałbym też zwrócić uwagę na to, że wszystkie aspekty związane z uzyskiwaniem pozwolenia na budowę oraz z realizacją procesu inwestycyjnego to nie tylko energooszczędność. Jest mnóstwo innych aspektów które również musza być uwzględnione.

 

Tomasz Augustyniak: Dziękuję, chociaż myślę, że bylibyśmy bardziej zadowoleni odpowiedź jeżeli byłaby inna.

 

Tomasz Gałązka: No ja z obowiązku musiałem odpowiedzieć, tak jak odpowiedziałem.

 

Tomasz Augustyniak: Liczymy, że może jeszcze Państwo to przemyślicie, może w kolejnych latach.

 

Tomasz Gałązka: Też chciałem jeszcze jedną rzecz zaznaczyć, że to nie jest tak, że te przepisy są odgórnie narzucane przez administracje przez regulatorów rynku. Wszystkie przepisy o których mówiliśmy na początku, zarówno ustawa o charakterystyce energetycznej budynków,  jaki te przepisy wykonawcze o których wspomniałem są poddawane szerokim konsultacjom. Każdy, kto jest zainteresowany, może się na ich temat wypowiedzieć i różne środowiska się wypowiadają i wiele postulatów wiele pomysłów jest uwzględnianych. Dziękuję.

(…)

 

Tomasz Augustyniak: No dobrze to zmieniając jeszcze temat, ludzie idąc do sklepu i kupując lodówkę mają jakiejś pojęcie o klasie energooszczędnej, kupują też pralkę, która jest energooszczędna – przez lata byli do tego przygotowywani,  przyzwyczajani. I rzeczywiście wierzą firmom,  które to produkują i rzeczywiście podejmują świadomą decyzję. Ale jak to jest w przypadku, gdy kupują budynek, który ma jakąś klasę energooszczędną do której deweloper, czy projektant się zobowiązuj? Czy są metody, jakieś pomysły na to w jaki sposób zobowiązać się do tego, że rzeczywiście przy odpowiednim sposobie użytkowania, ten budynek będzie zużywał tyle energii ile wychodzi chociażby ze świadectwa, czy z jakiejś kalkulacji które są prezentowane użytkownikowi,  czy najemcy. Może tutaj bym poprosił Michała, żeby powiedział o czy w tym kontekście myśli Skanska –  jak przekonać użytkowników czy nabywców?

 

Michał Marszałek: Tak, już myśleliśmy o tym aspekcie i w najbliższym czasie będziemy wprowadzać, przepraszam, że tak dużo słów angielskich używam, ale czasem nie ma przełożenia po prostu na język polski tzw.  dashboarding. Będziemy stosować tablice informacyjne w budynkach, w holach głównych. Jest to oprogramowanie, które tworzymy sami wewnętrznie w firmie, które będzie obrazowało zużycie budynku. Każdy najemca oraz osoba, która będzie przychodziła do danego budynku, będzie miała świadomość tego w jaki sposób budynek funkcjonuje, w jaki sposób w danym momencie, ile i gdzie najwięcej zużywa energii. Chcemy pobawić się troszeczkę z najemcami, stworzyć pewnego rodzaju konkursy dla osób albo dla firm, które będą w danym okresie najmniej zużywały energii w swoim biurze. Być może jakieś mini nagrody, albo jakieś inicjatywy. Będziemy nad tym myśleć, ale wydaje się, że to jest dobry krok, powiązany z ta świadomością o której mówiliśmy. Małymi kroczkami osiągniemy w najbliższym czasie to żeby ta świadomość energooszczędności była bardzo duża.

 

Tomasz Augustyniak: Może ktoś jeszcze chciałby?

 

Zuzanna Paciorkiewicz: Ja bym chciała dodać jedną rzecz,  idąc śladem tego toku rozumowania o takim motywowaniu pozytywnym do bycia zielonym i edukacji, bo póki co to mamy właśnie takie wrażenie, że pewne rzeczy są narzucone (…) Bardzo mi się podoba przykład brytyjski gdzie to administracja publiczna zaczęła pokazywać, w którą stronę należy iść i zaczęła od siebie. Po prostu nowe urzędy czy urzędy, które są relokowane, są relokowane wyłącznie do budynków energooszczędnych i zielonych. I myślę, że to też jest taki pozytywny przykład, który można w jakimś stopniu spróbować już tu u nas aplikować. To budzi największe zaufanie. (…)  Jest to właśnie element motywacji pozytywnej, bo Polacy bardzo nie lubią jak im się coś nakazuje. Ja sama bardzo nie lubię i będę robić na złość może nie mądrze, ale czasami tak jest.

 

Tomasz Augustyniak: Panie Tomku co na to sektor publiczny i kiedy kryterium ceny nie będzie jedynym kryterium tylko właśnie będą też rozpatrywane kryteria związane z energią?

 

Tomasz Gałązka: Trudno powiedzieć –  jeżeli chodzi o przepisy dotyczące zamówień publicznych to są w nich rozwiązania dzięki którym kryterium ceny nie jest jedynym jakie może być brane pod uwagę. Natomiast chciałem się odnieść do tego postulatu, aby sektor publiczny pełnił wzorcową rolę i rzeczywiście tak się dzieje. Sektor publiczny ma pewne zadania dotyczące zarówno zakupu urządzeń efektywnych energetycznie, jak również zajmowania budynków, które mają odpowiedni standard energetyczny. Z tym, że trzeba zauważyć jedną rzecz -w dużej części sektor publiczny zajmuje budynki, które są dosyć stare,  a w wielu przypadkach są to obiekty zabytkowe w których aplikowanie rozwiązań energooszczędnych jest mocno utrudnione.

 

Tomasz Augustyniak: Czy, moja lewa strona miałaby ochotę coś skomentować?

 

Paweł Pucher: Ja chętnie jeszcze ten wątek pociągnę. Trochę widzę tutaj swoją rolę jako wyszukiwacza dziur w systemie.  Rzeczywiście w nowych przepisach, które się pojawią ta wiodąca rola administracji też jest zaprogramowana. Faktycznie, jeżeli nowe przepisy wejdą w życie, to wszystkie budynki administracji publicznej o powierzchni powyżej 500m powierzchni użytkowej i od lipca 2015 powyżej 250m – będą miały obowiązek po pierwsze umieszczać kopie świadectw energetycznych w widocznym miejscu przy wejściu do budynku. Taki sam obowiązek będzie dotyczył sektora niepublicznego, ale tylko w odniesieniu do budynków co do których będzie istniał obowiązek posiadania świadectwa charakterystyki. Natomiast proszę zwrócić uwagę,  że my cały czas mówimy o budynkach nowych  natomiast w Polsce jest grubo ponad 6 mln budynków użytkowanych i to tutaj tak naprawdę jest największe zużycie energii. Projektowana regulacja, tylko w niewielkim stopniu będzie tego dotykać. (…)

 

Tomasz Augustyniak: Chciałem Państwu bardzo serdecznie podziękować, że tutaj Państwo się pojawili. Bardzo chciałem podziękować naszym prelegentom i chciałbym powiedzieć, że tak naprawdę jak widzicie Państwo 40 minut to jest dużo za mało. W związku z tym chcielibyśmy dzisiaj tą debatę rozpocząć.  Zapraszamy Państwa do wzięcia w niej udziału, wyrażenia  swojej opinii,  zadania pytań, które moglibyśmy skierować do ekspertów. Na początku przyszłego roku przedstawimy  wyniki tej debaty. Mamy już pierwsze głosy firm, które nie miały okazji tutaj dzisiaj być zaproszone ze względu na krótki czas. Także zapraszam bardzo serdecznie do  wzięcia udziału w tej debacie. Dziękuję.
ZAPRASZAMY do wzięcia udziału w debacie – wypowiadania się i zadawania w niej własnych pytań pod adresem: debata@g4e.pl

 

Debatę można także śledzić w naszych serwisach społecznościowych:

 

     
Patronem debaty jest Wydawnictwo Murator.

Newsletter


Kontakt

Go4Energy
„GO4IT Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością” Sp. k.

ul. Białobrzeska 68/64
02-325 Warszawa
KRS: 0000434398
NIP: 701-035-54-58

ADRES KORESPONDENCYJNY
ul. Łucka 18/127
00-845 Warszawa

biuro@g4e.pl
+48 500 129 506